Kazimierz Dolny Nad Wisłą

przez PlanetaSue
0 komentarz

Na całkowitym spontanie. Tak jak lubię najbardziej. Bez planowania, rozmyślania, analizowania. Normalnie. Wstajemy rano i jest. Pomysł – realizacja. Tak było dziś.

J: Jedziemy do Kazimierza?

T: O, fajny pomysł, jedziemy.

Kazimierz Dolny to małe, bardzo urokliwe miasteczko. W lato ciężko tu o miejsce parkingowe i miejsce w przyzwoitej knajpce. Na jesień i zimę robi się cicho, spokojnie, leniwie. Samochód parkujesz gdzie chcesz, a połowa restauracji dawno nie widziała gości. A ja uwielbiam to miejsce zawsze, bez względu na frekwencje i na liczbę straganów z pamiątkami. Kocham tu wracać, spacerować, oddychać. Tu jest jakiś taki klimat, który ciężko mi wytłumaczyć. I chociaż bardzo dobrze znam już rynek, zawsze w tym samym sklepie kupuję koguciki, wiem gdzie nabyć fajne pamiątki, a na Górę Trzech Krzyży wchodziłam chyba z milion razy i tyle samo na Zamek i Basztę, wracam, zawsze jak mam okazję. Zawsze z chęcią. A wyjeżdżając wiem, że wrócę.

 

IMG_5370

 

IMG_4968-horz

IMG_4977

IMG_4978

IMG_4983

IMG_4992

IMG_5000

IMG_5030

IMG_5037

IMG_5049

IMG_5063

IMG_5087

IMG_5101-horz

IMG_5110

IMG_5117

IMG_5150

IMG_5178

IMG_5182

IMG_5194

IMG_5220

IMG_5234-horz

IMG_5268

IMG_5278

IMG_5286

IMG_5308

IMG_5322

IMG_5344

 

 

S: Mamusiu, chodź tu wejdziemy. Oni nas zapraszają. Zobacz, na drzwiach jest napisane ” ZAPRASZAMY ” 🙂 🙂

No i weź i nie wejdź.

Weszliśmy
IMG_5352

Wracamy z Lucy 🙂

Szczęście MILION !!!!!!!

IMG_5359

Zobacz także

Dodaj komentarz


4 × osiem =